nie fart:/ i dyskoteka:)…

W czwartek spadłam ze schodów przez piekielne ćwiczenia od polskiego… nie wiem jak to się stało, ale się stało:/ ITeraz mnie boli i podobno mam spuchniętą rękę LEWĄ (którą mam czelność pisać) boże najlepiej niech mi ją w gips wsadzą i będzie bosko:/. Mama zadeklarowała, że chyba znowu będziemy się wybierać na pogotowie (pamiętacie palca u lewej ręki??!![dość nie dawno się to stało]). Ale koniec na ten temat…

Wczoraj była dyskoteka pod nazwą WALENTYNKOWA:/. Od 17-21 dla mnie to za krótko, bo ok. 20 dopiero się rozkręciłam jak należy:D. Z mojej klasy była Ania B., Aneta I. i Ania R. i jeszcze Marlena i Agnieszka a z 1h był Momok, Ewelina:/, Marysia, Kasia i jeszcze takie dwie czy trzy których imiona są mi nie znane!! Hm… może nie będę komentować zachowania jednego pana na wolnych piosenkach( nie napisze o co chodziło bo nie powołane osoby wchodzą na tego bloga i zaraz będzie). Ok. 19 kupiłam sobie lizaka i stoje na korytarzu z Anetą i patrze on wychodzi:) (nie grzywacz) i się odwrócił, patrzy na mnie idzie dalej znowu się odwraca i się uśmiecha do mnie, ja się na niego gapie (yy o co chodzi??!!) on idzie i znowu się odraca, patrzy i idzie… boże jakaś mania!! Potem żeśmy poszły tańczyćaneta coś do mnie wrzeszczy “Paula, Paula” i kolo zaczol się gapić to miy na niego… polewkowo było:D. No i co tu gadać jak grali ostatnią wolna pieśń to tato dzwoni o której będę:/. No a ja tam mu coś powiedzilam i zaczełam szukać tego kogoś, bo chciałam z nim zatańczyć ale za gówno go nie mogłam znleźć:/ i nagle patrze a on za filarem tańczy z Klaudią!!

MISJA DO WYKONANIA: Zabić Klaudię i Gośkę, ale najpierw trzeba się dowiedzieć gdzie mają szawki i trzeba im wrzycić coś do nich:D!! Kto jest ze mną?? TO DO AKCJI:*

POZDROWIENIA DLA:******* i **********, rozpieprzonej, momoka, anety, kasi, ani b. i ani r. i anety b. od ktorej mam kilka info!! No i dla pozostalych ludkow!!

Trochę posmęcę … Moze mi przejdzie

Dobra trochę posmęcę dzisiaj …
Od pewnego czasu czuję się strasznie. Wydaje mi się, ze świat jest pusty i bezduszny, że nie ma na nim nikogo kogo bym obchodziła (wiem, zaraz odezwie sie stado ludzi, ze tak nie jest … ). Ale mimo to mam uczucie , ze czegoś w tym moim życiu brakuje … Czego ? Chyba prawdziwej miłość (nie od rodziców , bo oni to mnie kochają, ale takiej prawdziwej). Wydaje mi się, że ja albo nie jestem atrakcyjna albo … ja sama nie mam pojęcia co jeszcze. A moze któraś z osób, która przeczyta tę notę wytłumaczy mi dlaczego faceci widzą we mnie dobrą kumpelę , albo super przyjaciółkę ,a nie dostrzegają , że jestem także dziewczyna , która można pokochac …
Wybaczcie więcej już nie smęce …

Pierwszy raz zdarzyło mi się coś takiego …

Miałam dość dziwny sen. Byłam w jakiejś biblitecei czytałam książki. A jedyna rzecz jaką tak naprawdę zapamiętałam z niego to coś co przeczytałam na pierwszej stronie jednej z nich …

Czuje ,że śmierć jest blisko. Słyszę jak puka do mych drzwi. Wiem, że nie zdołam uciec. Mimo to boję się otworzyć .Boję się spojrzać w jej martwe, puste oczy i powiedzieć
- Jak miło znów cię widzieć …

Nie komentuję tego co tu napisałam . Pierwszy raz zapamiętałam tak dokładnie sen … Nota krótka , ale musiałam o tym napisać …

Chórek, stresująca wychowawczyni i kółko.

Co do tej osoby z poprzedniej noty to chodziło mi o to, ze się trochę tym zdziwiłam. No wiecie taka raptowna zmiana przyzwyczajeń … Ale mniejsza o to :)

Dzisiaj moja “kochana” wychowawczyni na lekcji chemii kazała nam wyjąć pojedyńcze karteczki … Napisać imię i nazwysko … Podzieliła nas na grupy i … kazała odpowiedziec na pytania na temat jej osoby. Straszne prawda ? No cóż na pytania trzebabyło odpoweidzeć tak aby pani się nie zdenerwowała.

Dzisiaj była próba chórku na wigilię szkolną … Znowu śpiewamy “Znak pokoju” i bardzo się z tego powodu cieszę, bo uwielbiam tę piosenkę :)

No i oczywiście byłam, na kólku psychologicznym … Po długiej przerwie pierwszy raz. A pani na dzień dobry kazała mi rysowac autoportret (wszyscy rysowali). Więcej o kółku nie napisze bo nie mogę :) Tajemnica wojskowa :P

Zmiana upodobań.

Ostatnio zauwazyłam, że pewna osoba, będąca ze mną w klasie takze zaczęła chodzić do kościoła w sobotę. Nie żebym miała coś do niej, ale czy za dużo to nie zdrowo ? Czy nie wystarczy mi , ze widze ją codziennie w szkole, tak mniej więcej siedem godzin lekcyjnych (plus przerwy) na dzień? Bo mi się to wydaje wystarczająca ilością … Kiedyś osoba ta chodziła w niedziele i było dobrze … Nie wiem czemu zmieniła upodobanie i nie mam zamiaru się jej o to pytać. Ale czy ja w taki dzień i w takim miejscu nie mogę miec prywatności ?

No poszłam już dzisiaj do szkoły

No poszłam już dzisiaj do szkoły, bo już jest ze mną lepiej … A we wtorek nie byłam bo mi się cos tam na oku porobiło i się w poniedziałek zwolniłam z niemieckiego i chemii.

Szkoda, że mnie wczoraj nie było , bo sprzedawali mikołajowe czapeczki (3 złote - zdzierstwo) i robili zdjęcia z jakże przystojnym Mikołajem (2 złote - zdzierstwo :D) … Szkoda gadać.

Musze się jeszcze na matematyke pouczyć zadań bo jutro mam kartkówkę … Za co ?

Śnieg jest cieszmy się :) Tylko trochę mokro w nogi jak buty przemokną :P

Czemu ja na nią nie patrzę ?

Poszłam w końcu do szkoły … A że mnie nie było yo popełzłam do mojej wychowawczyni i ją zaczęłam ładnie prosić aby mnie nie pytała bo mnie nie było i do tyłu z tym wszystkim jestem. Zapytała mi się ile mnie nie było, no to ja spuściłam wzrok aby sobie przypomniać ile to było, a ona do mnie z tekstem :
“Dlaczego jak ze mną rozmawiasz to na mnie nie patrzysz ?”
Nie komentuje … Wy możecie …

Chciałabym żyć w czasach

Chciałabym żyć w czasach prehistorycznych. Gdzie nie byłoby telefonów, komputerów, telewizorów. Nie wiem dlaczego, ale mam tego wszystkiego dosyć. Bardzo mnie denerwuje, gdy ktoś nie odrywa się sprzed komputera czy sprzed telewizora. Chociaż wątpie, żebym ja sama potrafiła obejść się bez komputera. Chciałabym przynajmniej przez jeden dzień spędzić na łonie natury, spać w jakiejś jaskini, nie patrzeć na telefon komórkowy. Czyż to nie byłby piękny dzień. Dziś wszyscy jesteśmy uzależnieni od elektroniki. :( No dobra ja kończe, bo zaczynam przynudzać. Piszę tą notke od pół godziny i i tak nic nie napisałam :P

Pozdrowienia Dla Ewki, za która równie mocno tęsknie jak za Martą, Patrycją i innymi. Przepraszam, że nie poświęciłam ci całej notki, ale sama widzisz jaka dzisiaj jestem przymulona.

nieszczęśliwa miłość….

Zakochałam się… Ale oczywiście nieszczęśliwie…. Czy ja kiedykolwiek zakocham się z wzajemnością? Jeżeli tak, to kiedy? Nie wierrzę w żadne głupie łańcuszki. ” Jeżeli prześlesz to 25 osobom twoje marzenie się spełni”. Bla, bla, bla, bla.. Głupie to i poplątane. Chodzi mi o moją miłosć. Mam ochotę sie pociąć tak, żebym więcej nie musiała patrzeć na ten beznadziejny świat. Albo utopić w wannie… Tak jak Britney Spears. Tylko ja bym to w inny sposób zrobiła. A potem zasnąć. Mieć piękne sny. Piękne chwile z mojego całego życia. Myslę, że byłoby ich niewiele. Nie umiem teraz wymienić choć jednej z nich. OOO. Przypominam sobie. Na zielonej szkole. Kiedy usiadłam naprzeciw pewnego chłopca, popatrzyłam mu głęboko w ocz, a on zaczął grać na gitarze.A później prawie mnie objął kiedy ktoś wyszedł z pokoju… Rzuciłam się wtedy na łóżko i już do końca dnia byłam przymulona. A teraz? A teraz co? Chcę dostać truciznę. Taką jaką dostał Romeo. Chcę się zabić o takie “bzdury”. Ktos by stwierdził, że jestem nienormalna. Ale ja bez niego nie umiem żyć. Jest jak powietrze. I and he. To nie możliwe. Dlaczego nie mogę być ładna, zgrabna, fajna. No prościej mówiąc idealna? Teraz tylko na takie zwracają uwage…
Ja już nie chce być sobą. Nie chce być nikim. Nie chce nalezeć do tego świata….
Przymulona notka, wiem, ale nic na to nie umiem poradzić…. :(

Rodzina…

Co to jest rodzina? Odpowiedzcie mi. Ja nie wiem…