In The Club :) Powoli robi się ciekawie xD

zaczne od opisania reala a później od wyobraźni xP no wiec tak w szkole tak sobie jak narazie mam 2 laski i mam nadzieje ze nie dostane wiecej jedna jest z polaka bo nie umiałam sie wysłowić ale zrobilam(a raczej spisałam ale ona nie wie o tym ;)) prace domowa na ten temat i kurde postawiła mi pałe ;/ no a druga jest z kartkówki z gegry… jaki idiota wymyślił ze mozna poprawiać tylko sprawdziany?! zreszta uczyłam sie tylko ze na kartkówce było to co zapomniałam xP no ale dobrze mi idzie z niemca i angola i sie ciesze xD oczywiście mogłabym wypisać oceny jakie dostałam ale bedzie ze sie chwale a nie chce zeby tak było xP LOL no co tu jeszcze … w tym tyg bede malować swój pokój (radocha) i to sama xD no wiec jakos dzis i jutro musze zdjąc ze ścian wszyściutkie plakaty i wycinki :( (a jest tego sporo) no … wczoraj wysłałam mame (jak co jakiś czas xP) do biblioteki w celu oddania przeczytanych rzecz jasna ksiazek i wypozyczenia kolejnych. no ale ze nie było tych których chciałam to kobitka dała mamie inne x| no ale jedna juz przeczytałam do połowy( ma 295 stron a ja jestem na 141 xP) a tytuł ksiazki to: Szkoła dla blondynek. no wiecej nie bede pisała na ten temat bo nie ma po co jak ktos zainteresowany jest ta ksiazka niech ja wypozyczy … no … jak ktos ma jakies pytania to niech pisze na : sarah_connor@onet.eu bądź gg:2710972 a teraz moja wybujała wyobraźnia xD xP
Wczoraj przyleciał do mnie Izzy z reszta chłopaków bez Richie’go bo on załapał sie na wcześniejszy samolot i polecial odrazu do Ciary, głupi ma zawsze szczescie xP a ja musiałam czekac kilka godzin. No ale opłacało sie :) zobaczyć mojego skarbeczka xD No i najlepsze było na lotnisku … zobaczylam ich i lece do nich a Izzy jak mnie zobaczył to rzucil w chłopaków torby i leci do mnie. I wszystko jak na filmie tak w zwolnionym tempie, biegniemy do siebie i juz Izzy miał mnie uściskać ale nie… ja go wyminełam i pobiegłam do reszty. Jay filmował wszystko dlatego że pierwszy raz jest w Polsce i chciał sobie to zapamietac xD no ale oczywiście to był mój zart i chwile potem przywitałam sie z Izzy :* Potem pojechalam z nimi do hotelu i poszliśmy na wyzerke tzn oni szamali ja nie… nie byłam głodna. Rozeszliśmy sie i ja z Izzym poszliśmy do jego pokoju hotelowego xD (to nie to o czym myślicie xP) poprostu musial sie przebrać, ja w tym czasie siedzialam znudzona na łóżku i nagle zaczela mnie rozpierać energia. Izzy’iego ani śladu tylko slychać szum wody, zaczełam skakać po jego łóżku. Wkońcu trzeba było go przetestować ;) nie nie chodzi o noc xP tylko chciałam sprawdzić jak to jest bo chyba pierwszy raz byłam w tak drogim hotelu xP no i skacze i skacze i nagle otworzyły sie drzwi od łazienki. Spojrzalam na Izzy’iego i nie wiedząc kiedy gdzie i jak nie wylądowalam na łóżku tylko na podłodze. Oczywiście Izzy sie smiał do rozpuku po jakimś czasie kiedy przestal sie smiac podszedł do mnie i pomógł mi sie pozbierać. Ogarnełam sie i wyszliśmy na romantyczny spacerek. Wcześniej poinformowałam mame ze nie wracam na noc do domu. Miałam duzo szcześcia ze jak jej o tym mówiłam byla w pracy i nie mogła rozmawiać, wiec o nic wiecej nie pytała. Pamietam jak nie chciała mi uwierzyć że znam ten zespół. Jak o nich wspominałam ze gdzies z nimi ide itd. to nie pozwalała mi. Wkoncu przyprowadziłam ich do mnie do domu. Troche tłoczno było i wtedy mówie do mamy: mamo patrz widzisz to jest Izzy, Richie, Jay, Chris i Michael, pewnie i tak nie zapamietasz ich imion, no ale nie wazne patrz ( pokazalam jej giiigantyczny plakat który udało mi sie gdzieś wykopac spod łóżka) widzisz tacy sami! Chłopcy patrzyli na mnie ze zdziwieniem bo nie rozumieli o co chodzi. Mojej mamie głupio sie zrobiło, po czym wytłumaczylam o co biega chłopakom. Wracajac do rzeczywistości. Co sie działo na tym spacerku nie powiem xP bo to prywatność . Do hotelu wróciliśmy po 24. no i to by było na koniec wczorajszego dnia xP. Dziś obudziłam sie kolo 10 i zobaczyłam ze do ręki mam przypięte kajdanki z czerwonym futerkiem… odrazu przypomniałam sobie … rozejrzalam sie a Izziego nie było. Zawołałam Go a on przywiózł mi śniadanie do łóżka… zjedliśmy oczywiście w łóżku i potem jeszcze chwile leżeliśmy. A teraz mamy zamiar wybić z reszta chłopaków na miasto. Musze ich oprowadzić. Mam nadzieje że nie natkne sie na jakas jebnieta fanke… no to na tyle…

Leave a comment

You must be logged in to post a comment.